Najlepszy w ostatnich 10 latach wskaźnik odzyskiwania należności, bardzo korzystna koniunktura gospodarcza i zmniejszenie obaw co do terminowego regulowania płatności przez klientów. Rok 2018 rozpoczął się dla polskich przedsiębiorstw znakomicie. Kolejne miesiące nie były już tak optymistyczne, a skala zadłużenia i zatorów płatniczych znów zaczęła rosnąć. Jak twierdzą eksperci – by sobie z tym radzić, firmy coraz częściej nawiązują współpracę ze specjalistami z sektora zarządzania wierzytelnościami.

Dobra dla przedsiębiorców sytuacja rynkowa może się jednak, i to nawet w najbliższych kwartałach. Wynika to m.in. z raportu „Portfel należności polskich przedsiębiorstw”, realizowanego co kwartał przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce i Krajowy Rejestr Długów.

  • Jeszcze w styczniu tego roku, Indeks Należności Przedsiębiorstw, czyli wskaźnik obrazujący poziom zatorów płatniczych w polskiej gospodarce (w skrócie – im jest wyższy, tym mniejsze problemy mają firmy z odzyskiwaniem należności), osiągnął rekordową wartość 92,1 punktu.
  • To oznacza, że w ciągu ostatnich 10 lat właśnie w tym okresie firmy miały najmniejsze problemy z odzyskiwaniem należnych im pieniędzy.
  • Jednak już w kwietniu wartość INP znalazła się na poziomie 89,9 punktu, co oznaczało spadek do najniższego poziomu od połowy 2015 roku.

Znaczny spadek nadal nie jest złym wynikiem, bo w ujęciu historycznym taka wartość INP znajduje się wciąż na poziomie powyżej średniej. Spadek kluczowego wskaźnika należy jednak odczytywać jako sygnał zagrożeń, które mogą się pojawić przed polską gospodarką nawet w nieodległej perspektywie.

Andrzej Roter, prezes KPFWzrost gospodarczy, który na koniec 2017 roku osiągnął prawie 5%, wykreował bardzo korzystne otoczenie gospodarcze dla przedsiębiorstw. Niemniej jednak, firmy adaptują się do zmieniających się warunków, a korzystna koniunktura utrzymuje się już czwarty rok z rzędu. Stąd bieżące wskazania Indeksu Należności Przedsiębiorstw można traktować jako pierwsze zwiastuny spowolnienia i ostrzeżenie przed nazbyt optymistycznym założeniem, iż to właśnie dobra koniunktura zwolni nas z myślenia o ryzyku gospodarczym i ryzyku niewywiązywania się przez część kontrahentów z rozliczeń finansowych – tłumaczy Andrzej Roter, prezes zarządu Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, stowarzyszenia będącego jednym ze współautorów badania.

Niepłacący w terminie kontrahenci to problem, który obecnie dotyka 85% przedsiębiorstw. Przeciętny czas oczekiwania na zapłatę w ciągu kwartału wydłużył się o ponad 3 tygodnie i obecnie wynosi 3 miesiące i 24 dni. To miesiąc dłużej niż w październiku 2016 roku. Pogorszyła się również bieżąca ocena portfeli należności przez polskie przedsiębiorstwa. Wzrosły też koszty generowane przez nieterminowo regulowane należności. Firmy, by radzić sobie z tymi problemami, coraz chętniej zwracają się do specjalistów, którzy pomagają im profesjonalnie zarządzać długiem.

Dobrze, że Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii widzi ten problem i stara się na niego zareagować z wyprzedzeniem. Konsultacje dokumentu: „Zatory Płatnicze w Polsce. Zielona Księga” to dobry krok. Już dziś trzeba poszukiwać skutecznych narzędzi przeciwdziałania temu zjawisku. W moim przekonaniu ważnym obszarem rozważań jest moralność płatnicza polskich przedsiębiorców i finansowa kondycja moralna gospodarstw domowych – stwierdza Andrzej Roter.

Współpraca dla dobra gospodarki

Przede wszystkim, zwiększyła się liczba podejmowanych kroków, które należy podejmować, by chronić firmy przed nierzetelnością partnerów handlowych. W tym momencie, polskie przedsiębiorstwa, które muszą radzić sobie z niewywiązywaniem się kontrahentów ze swoich zobowiązań, wydają równowartość ok. 5–6 proc. całości swoich kosztów. Rocznie to ok. 150–180 mld zł w skali całej gospodarki, co niesie dla rynku negatywne konsekwencje.

Dlatego coraz częściej rozpatrywaną przez przedsiębiorców drogą jest współpraca z firmami zarządzającymi wierzytelnościami. Dzięki niej, firmy są w stanie zaoszczędzić wiele pieniędzy na walkę z zatorami płatniczymi. Skuteczność spłacania należności się zwiększa, a w konsekwencji – zyskuje na tym gospodarka, do której wraca znaczna część pieniędzy, które wcześniej ugrzęzły w zatorach płatniczych. Przedsiębiorstwa, w przypadku udanej windykacji, zyskują większą płynność finansową. Mogą efektywniej zarządzać swoimi środkami, by spłacać własne zobowiązania. A to, krok po kroku, prowadzi do zmniejszenia się problemu zatorów płatniczych. W ostatnich latach, na zwiększony zakres współpracy między przedsiębiorstwami a firmami zarządzającymi wierzytelnościami, wpłynął także rozwój takich sektorów rynku finansowego, jak leasing czy faktoring. Nie bez znaczenia, w kwestii wzrostu zaufania do branży windykacyjnej, jest zauważalne dążenie do jak największe profesjonalizacji tych usług.

Wiele lat temu firmy windykacyjne przeszły bardzo konstruktywny proces zmian w organizacji swojej pracy. Wspólnie udało się im stworzyć w ramach Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych tzw. zasady dobrych praktyk windykacyjnych, powołać Komisję Etyki, która czuwa nad ich działaniami, a także zwiększyć świadomość społeczną na temat procesu odzyskiwania należności. Temu służą kampanie edukacyjne, takie jak Windykacja? Jasna sprawa! W jej ramach której, na specjalnej stronie internetowej, każda osoba, nie tylko przedsiębiorca, może znaleźć wskazówki dotyczące tego, jak chronić się przed długiem i jak bezpiecznie spłacać swoje należności. Nie trzeba chyba dodawać, że mniejsza ilość zaległości, a co za tym idzie – więcej pieniędzy w kieszeniach przedsiębiorców i konsumentów – to także więcej pieniędzy dla polskiej gospodarki – kontynuuje Andrzej Roter, prezes KPF.

Efektywne działania windykacyjne przynoszą firmom nie tylko poprawę płynności finansowej. W perspektywie długookresowej – nawet obniżenie poziomu należności nieściągalnych. Nie bez znaczenia dla przedsiębiorców jest także to, że dzięki obecności zewnętrznego eksperta w postaci specjalisty ds. zarządzania wierzytelnościami, nie narażają się oni na pogorszenie osobistych relacji z kontrahentem.

Odzyskane w procesie windykacji pieniądze mogą pozwolić firmom na utrzymanie przychodów na dobrym poziomie, a także na stabilizację zatrudnienia. A zapłata opóźniona, czy jej brak jest uznawana przez przedsiębiorców jako jedna z najistotniejszych barier, mających wpływ na utrzymanie miejsc pracy, czy ograniczanie wynagrodzeń. Warto dodać w tym kontekście, że w sektorze przedsiębiorstw pracuje zdecydowanie więcej osób niż jeszcze kilka lat temu. W marcu 2014 roku tylko w województwie kujawsko-pomorskim pracowało prawie 240 tys. osób. Równo cztery lata później ta liczba zwiększyła się o ok. 20 tys. nowych pracowników.

Chcesz wiedzieć więcej? Napisz do nas!